Wojkowice – kolejny raz na tej imprezie, która daje okazję do zarobku na przejażdżkach, ale też pozwala po prostu dobrze się bawić. Teren piękny, dwie trasy do jazdy, przyjazne dla maszyn. Jeździli Skotmania, Kompania Bytom i Grupa Śląsk: Skot, Gaz 66, Ził 157, T-55, Humvee i inne pojazdy. W przerwach świetny catering zapewniała Kompania Bytom- jedzenie dorównywało warszawskiemu Bristolowi.
Krótka relacja zdjęciowa z Opola: Tarcza 2025 za nami! Fantastyczna impreza na którą nie mogliśmy się doczekać. Nieco zaskoczyła nas tłoczność i ograniczona przestrzeń, ale dzięki współpracy z Kompanią Bytom udało się wszystko rozstawić.
Galeria zdjęciowa powstała z materiałów wielu osób – ponad 500 ujęć, wybranych znacznie mniej. Zdjęcia robili m.in. Ania, Wiewiór, Komendant, Piotrek, Wiki i Dioboł.
To nie jest relacja ze zlotu jako takiego, lecz pokaz, jak Grupa Śląsk bawiła się na tym wydarzeniu.
Zakończył się długo wyczekiwany Zlot „Linia Pilicy” – teraz znów trzeba czekać rok. To wydarzenie łączy dwie główne atrakcje: sobotnią przejażdżkę terenową wzdłuż Pilicy i niedzielny spływ kajakowy (lub wycieczkę po okolicznych wioskach).
Trasa była łagodna i rodzinna, bez ekstremalnych przeszkód, ale bardzo przyjemna. Była okazja do sprawdzenia Daimlera Ferreta, Piotrek wypróbował odrestaurowanego Gaza 67, a Karola przejechała blisko 40 km quadem. Basia również świetnie się bawiła w Uazie Arka. Ferret zrobił około 80 km i spisał się znakomicie.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego, jak bawiła się Grupa Śląsk!
Za nami Jubileuszowe, 20. „Śląskie Manewry”. Nasza obecność była widoczna w galerii wspominkowej – na każdym z 20 plakatów znalazło się zdjęcie z Grupą Śląsk. Duże wrażenie zrobiła prezentacja aż pięciu czołgów: T-55, T-72, Leopard 1A5BE, Leopard 2PL i Abramsa.
Impreza była bardzo udana – mimo kapryśnej pogody można było zwiedzać, jeździć i korzystać z atrakcji. Jubileuszowy piątkowy raut zgromadził weteranów i stałych bywalców, a pomysł „Balu Weterana” spotkał się z dużym odzewem. Kompania Bytom zadbała o gości i weteranów, za co należą się szczególne podziękowania.
Największą niespodzianką była nagroda dla Daimlera Ferreta – statuetka za najciekawszy pojazd Zlotu. To szczególne wyróżnienie, bo po raz pierwszy doceniono nie tylko Grupę Śląsk, ale też konkretny pojazd i włożoną w niego pracę.
Zlot był bezpieczny, dobrze zorganizowany i wyjątkowo udany. Wielkie brawa dla Organizatorów, Wolontariuszy i uczestników!
Śląskie Manewry odbędą się w tym roku 6-8 czerwca: zapraszamy na nie naszych wszystkich sympatyków i odwiedzających, ponieważ to będzie XX Jubileuszowy Zlot!
Przyjadą zlotowicze z całego kraju i będą prezentować swoje piękne maszyny, oraz czeka na nas moc atrakcji i NIESPODZIANEK.
Z naszego muzeum będzie tam wystawionych 29 eksponatów, które będą prezentowane w swoim naturalnym, „poligonowym” otoczeniu. Po więcej informacji odsyłamy na stronę organizatora: Stowarzyszenia Pasjonatów Wojskowości „Kompania Bytom”. Zapraszamy!
BRDM-2 „chemik”, BRDM-2 „malutka”, BRDM-2 „SA-9 Gaskin”, BRDM-1, 2szt Luazów oraz kuter partolowy Jesion-4. Oprócz tego kilka maszyn „naziemnych”. To wynik spotkania miłośników militariów w Leźnicy Wielkiej organizowanego przez grupę „Militarni Łęczyca”. Spotkanie miało formę kameralną, jednak przy takiej ilości wodowanych pojazdów można już powiedzieć o zlocie. Dla nas to była pierwsza tego typu impreza i jesteśmy nią zachwyceni. Już powstają nowe plany i marzenia na przyszły rok. Najważniejszą sprawą dla nas podczas tej imprezy było wodowanie opancerzonego pojazdu BRDM-1.
BRDM-1 sam w sobie jest sporą rzadkością, choć wybudowano ich znacznie więcej (11,5tyś) niż BRDMów 2 (7,2 tyś. szt). Jednak te drugie nadal są używane w wielu armiach świata, w tym w polskiej, natomiast „jedynki” miały szereg wag, z czego największa to brak stałego uzbrojenia.
Nie mieliśmy jeszcze okazji widzieć jeżdżącej, a już tym bardziej pływającej „jedynki” niż nasza, mimo iż tematyką militariów zajmujemy się ponad 20 lat, więc duma nas rozpiera!
Może ktoś widział, słyszał, może ma jakieś zdjęcia lub informacje nt. innych BRDM-1 które są w ruchu? Podeślijcie zdjęcia na mtwzabrze[at]onet.pl!
Wszystkie BRDMy w wodzie oraz Jesion. Zabrakło tylko LuazówRodzinna wycieczka w amfimbiiKuter Patrolowy wojsk ochrony pograniczaBRDM-1 pojazd amfibijnyEksponaty spakowane na lawecie niskopodwoziowej i wracają do naszego muzeum
Od wielu lat bierzemy udział w wielu imprezach o tematyce wojskowej, militarnej. Wiele z nich nam już spowszedniało, ale trafiają się takie, które zapadają na długo w pamięci, ze względu na niezwykłą prezentację, ciekawe pomysły, ładne lokalizacje. Jeżeli chodzi o tą imprezę, to te trzy rzeczy się zgrały. Mieliśmy tu 4 sztuki bojowych wozów piechoty, oraz 3 inne pojazdy gąsienicowe (MTLB, ATS oraz BV 202). Wszystko w niezwykłej, pustynnej, scenerii oraz zaaranżowane prezentacje tych pojazdów w tym trudnym terenie. Jeżeli ktoś chciał wyciągnać dla siebie z tej imprezy coś więcej, to niewątpliwie to się udało.
Spotkanie z dawno niewidzianym kolegami. Piotrek z Zabrza, Petr z Moraw i Igor z WarszawyOkazja by z fachowcami z różnych organizacji wspólnie podebatować nad rozwiązaniami technicznymi amerykańskiej ciężarówki z lat 50-tychNa koniec podsumowanie i rozdanie nagród przez organizatorów – Garnizon Górnośląski.. oraz powrót do domu. Transport niskopodwoziowy zrealizowany przez firmę logistyka.widuchowski.pl
Założenia imprezy były takie, że spotykamy się na terenie prawdziwego poligonu wojskowego i bez udziału publiczności próbujemy przejechać trudne odcinki poligonu w taki sposób, aby nie zniszczyć własnych samochodów. Po co taka impreza? Ano po to, abyśmy my, kolekcjonerzy pojazdów militarnych pobawili się sami dla siebie swoim sprzętem. W ciągu roku jest sporo zlotów, pikników, festynów, ich cechą wspólną jest to, że prezentujemy nasze pojazdy szerokiej publiczności. Było nie było – po to to robimy. Po to do drobnej śrubki pucujemy nasze maszyny żeby móc się nimi później pochwalić. Jednak w dobie ogromnej popularności imprez o tematyce wojskowej (sama Grupa Śląsk ma ponad 30 takich imprez rocznie, a gdzie imprezy na które nie jeździmy i reszta kraju?), brakuje nam, kolekcjonerom, możliwości spotkania się we własnym gronie i testowania możliwości naszych maszyn. Stąd narodziła się idea imprezy. Bez wpisowego, bez elementów tzw „komercyjnych”. Wszystko ogarniamy własnym sumptem.
To był Zlot przy którym jako organizatorzy więcej się bawiliśmy niż napracowaliśmy. Bo ten Zlot był dziełem nas wszystkich. Każdy dał co miał…. Prysznic Polowy, namiot obozowy, ktoś przywiózł 60 litrów ropy w darze, ktoś przywiózł dobry nastrój, my dalismy plac, wodę i ToyToye. To był mój najpiękniejszy ZLOT jaki udało nam się zorganizować. W przyszłym roku utrzymamy taka samą konwencję wzbogacając ją o nowe pomysły. Dziękuję wszystkim za przyjazd, Kompani Bytom za namiot, Garnizonowi Górnośląskiemu za starania uruchomienia prysznica. Grupie Śląsk za to, że razem zrobiliśmy dużo.